Szukasz tłumacza ekspresowego z angielskiego i niemieckiego w Szczecinie? Najlepsze tłumaczenia!

TWÓRCZOŚĆ COROTA

Camille Corot (1796 – 1875), spadkobierca tradycji klasycznej Pous- sina, tej, która nie oddziela człowieka od natury, jest całkowicie odmienny od Th. Rousseau. Sam zresztą wiele do Poussina dodaje: poczucie pleneru, a przede wszystkim technikę bardziej umiejętną, opartą o najbardziej subtelne zróżnicowanie walorów. Paryżanin pochodzący ze środowiska średniej burżuazji, zamożny, malujący dla przyjemności, długo pozuje na amatora. Krytyka jest wobec niego raczej obojętna niż wroga. Jeśli nie można powiedzieć o nim, że był prześladowany przez krytykę, to po prostu dlatego, że nie zwracano na niego uwagi. Sprzedał swój pierwszy obraz, gdy miał lat 51.

Nauczycielami jego byli dwaj nieznani pejzażyści neoklasyczni: Michallon i Bertin. Ten ostatni był uczniem malarza Valenciennes (1750 – 1819), który w r. 1800 stworzył teorię o istnieniu dwóch rodzajów krajobrazów: 1. historycznego i szlachetnego, 2. malowniczego, ograniczającego się do brania przyrody taką, „jaka jest“. Kilka jego prac z natury, w Luwrze (Ferma cyprysowa), świadczy o solidnym studium formy, określonej przez kontrasty światła i cienia. Tego właśnie żądał Corot od Italii na początku swej drogi malarskiej. Był tam trzykrotnie (1825-1828: 1834: 1843): ale później szukał źródeł inspiracji w wielu innych miejscach, prawie w całej Francji, a zwłaszcza w okolicach Paryża (Ville d’Avray, Mortefontaine, Beauvais).

W długoletniej twórczości swojej Corot wiele się uczył i bardzo się zmieniał, i to, co u niego najbardziej dziś cenimy, nie jest być może tym, czym zyskał popularność przed pięćdziesięcioma laty. Pierwszą manierę jego mamy w obrazach z Włoch: widokach Rzymu (Koloseum widziane przez arkady Bazyliki Konstantyna: Most w Nami, Luwr) i Vol terra, z którymi łączą się pierwsze pejzaże miejskie z Francji (Katedra w Chartres, 1830, Luwr: Wyspa Cité w Paryżu, 1833, Mus. Carnavalet). Dokładność jest ścisła, nawet nieco oschła: drzewa i budynki komponują się w obrazie wedle maniery wspomnianego Valenciennes, zgodnie z kontrastami światła i cienia. Ok. r. 1850 zjawiają się krajobrazy mgliste i osrebrzone, zwykłe pejzaże Ile-de-France i ranków Kampanii rzymskiej. Nimfy w nich tańczą nad brzegami stawów, smętnie ocienionych wierzbami (Ranek, 1851, Luwr: Wspomnienie z Mortefontaine, 1864, Luwr).

Malarz przekłada grę odcieni nad kontrast, a zestawienie walorów stawia wyżej niż kolor. W swych ostatnich obrazach, w których znowu często występują motywy miejskie (Wieża w Douai, 1871, Luwr: Katedra w Sens, 1874, Luwr), wibracje światła notowane są techniką, która zwiastuje już impresjonizm.

Dodajmy do właściwych krajobrazów szereg scen figuralnych. Od r. 1835 próbował Corot malować pejzaż związany z motywem historycznym (Agar), bądź klasycznym (Homer i pasterze, 1845, Saint-Ló), bądź romantycznym (Makbet i czarownice, 1859, Londyn, Wallace Coli.). Później maluje i pojedyncze postacie ludzkie. Współcześni na ogół niezbyt wysoko cenili te obrazy. Tymczasem Przerwana lektura (ok. 1865-1870, Chicago): Kobieta z perłą, (ok. 1868 – 1870, Luwr), a także inne anonimowe portrety i studia kobiet dziś są dla nas najdoskonalszym wyrazem mocnej i zarazem subtelnej sztuki Corota.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.