Szukasz tłumacza ekspresowego z angielskiego i niemieckiego w Szczecinie? Najlepsze tłumaczenia!

Rubens jako malarz portretów

Portrety Heleny Fourment sypią się teraz jak z rękawa. Widzimy ją pozującą w fotelu, ubraną w pięknie haftowaną suknię ślubną, to przechadzającą się z mężem po ogrodzie, to występującą w roli matki z malutkim dzieckiem u stóp rodziców, to wreszcie jako tzw. Wenus w futrze, czyli nagą kobietę, która zapewne wyszła z kąpieli i otuliła się futrem. Ciemna tonacja futra kontrastuje doskonale z jasną karnacją ciała. (Obraz ten, który — zgodnie z testamentem Rubensa – miał nie być nigdy udostępniony szerszej publiczności, znany jest jako Portret Heleny Fourment w futrze, il. 42.)

Spośród tych licznych portretów pojedynczych i rodzinnych, pod względem kompozycyjnym zasługuje na uwagę Ogród miłości (w madryckim Prado). Na tle wspaniałego ogrodu i równie pięknej architektury, u stóp Wenus jadącej na delfinie – pod skrzydłami licznych amorków godzących z powietrza „strzałami miłości” – zebrało się dość liczne towarzystwo obojga płci. Z lewej strony przedstawił malarz w pozie tanecznej siebie i Helenę, popychaną przez amorka w objęcia męża. Całość obrazu utrzymana w tonach nasyconych, których odpowiednie zestawienie stwarza w istocie jakiś nastrój radosny.

Ale rola Heleny nie kończyła się na pozowaniu do portretów. Pierwsze lata małżeństwa, dopóki nie pojawi się na nich cień — tym razem w postaci choroby artysty – to okres wielkiej nieustającej radości życia. Widać to w tematyce obrazów. Rubens bierze na paletę sceny mitologiczne, a częściowo i biblijne, o nastroju radosnym, zmysłowym. Są to przede wszystkim takie kompozycje, w których można było rolę główną powierzyć żonie. A więc widzi ją jako nagą Andromedę uwalnianą przez Perseusza, jako Dianę w kąpieli, jako Wenus w Sądzie Parysa, to znów w roli pięknej półnagiej Betsabe, odbierającej z rąk Murzynka list miłosny Dawida, czy nawet w roli nieco ekstatycznej św. Cecylii.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.