Szukasz tłumacza ekspresowego z angielskiego i niemieckiego w Szczecinie? Najlepsze tłumaczenia!

Portreciści francuscy

Portret francuski ma tak solidne tradycje, że ani Tycjan, ani Rubens nie mogli ich przełamać. Od czasów Jana Dobrego pierwsze miejsce zajmuje w portrecie człowiek, jego aspekt duchowy i fizyczny, ale nigdy akcesoria, tło lub kostiumy. Model jest ograniczony najczęściej do popiersia lub twarzy, zwierciadła duszy. To zamiłowanie do psychologii i analizy jest istotną cechą sztuki klasycznej.

Od Ludwika XIII do Ludwika XV sto pięćdziesiąt lat historii portretu oficjalnego rozpoczynają dwa nazwiska, Filipa de Champaigne (1602 – 1674) i H. Rigaud (1659 – 1743): pierwszy, przybyły z Flandrii, drugi z rejonu Roussillon, tzn. obaj z terenów hiszpańskich, ale obaj duchowo przekształceni we Francji. Champaigne, pochodzący z Brukseli, pozostawał początkowo pod silnym wpływem Rubensa, a przybył do Francji w wieku lat 19 dla wzięcia udziału w dekoracji Pałacu Luksemburskiego. Paryż odwiódł go od baroku. Jego portrety reprezentacyjne (Ludwik XIII, Richelieu, Mazarini) prawie zawsze męskie, czasem zbiorowe (Ławnicy, Luwr), określają funkcję i indywidualność ludzi portretowanych. Ale Champaigne jest przede wszystkim malarzem Port-Royalu i jego nieporównana galeria jansenistów ma swe znaczenie także jako upamiętnienie pewnego środowiska. Sainte-Beuve malarstwa, ale pełen uczucia i wiary, oddaje atmosferę moralną, jak inni perspektywę powietrzną. Rzemiosło jego jest konkretne i solidne: umie budować twarze: ma poczucie piękna materii malarskiej. Rigaud przypomina go – odjąwszy jansenizm – powagą i jakością faktury. I on jest w sztuce synem Rubensa. Jeśli wielkie portrety oficjalne Ludwika XIV, Bossueta, Ludwika XV wydają się nam dziś sztuczne, to dlatego, że trudno nam sobie wyobrazić etykietę królewską. Ale Rigaud idzie daleko poza etykietę: ma poczucie wielkości.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.