Szukasz tłumacza ekspresowego z angielskiego i niemieckiego w Szczecinie? Najlepsze tłumaczenia!

Grobowiec z czasów baroku

Lesdiguieres opiera głowę na kolanach żony, Richelieu umiera w objęciach Religii, opłakiwany przez Naukę (dzieło Girardo- na), Mazarin kona na łonie Francji (dzieło Coysevox). Prawie nikogo śmierć już nie ucisza, a cnoty kardynalne towarzyszące postaci zmarłego przestają być kariatydami i stają się osobami dramatu (vrais personnages – prawdziwe postacie).

Po tej linii poszli również bracia Marsy. Stoimy wobec żywego obrazu: oto nad wielką niszą uniosła się zasłona upięta w misterne draperie upstrzone wazowskimi snopkami na podobieństwo pszczół pełzających po grobowcu Urbana VIII. Na tle brunatnej niszy klęczy Jan Kazimierz zwrócony w stronę ołtarza, ofiarowując Bogu berło i koronę (aluzja do abdykacji). Postać króla, wykuta z białego marmuru, potraktowana została z dość dużym realizmem fizjonomicznym. Cała ta scena pierwotnie umieszczona była na tumbie z czarnego marmuru, którą dźwigał masywny cokół, wsparty przez dwóch atlantów- -niewolników, dziś już nie istniejących. W cokół została wmontowana brązowa płaskorzeźba przedstawiająca bitwę pod Be- resteczkiem.

Niektórzy francuscy historycy sztuki przypuszczają, że kompozycja grobowca powstała z inspiracji Le Bruna. Jest to o tyle prawdopodobne, że na grobowcu nie występują cnoty kardynalne, lecz postaci jeńców, co w sztuce sepulkralnej było nowością. Natomiast takich jeńców (captifs asiatiques – jeńców azjatyckich) spotykamy w Galerii Apollina w Luwrze i w pałacu wersalskim – były to dzieła malarskie Le Bruna. Le Brun nie projektował grobowca Jana Kazimierza, lecz twórczość jego mogła i w tym wypadku oddziałać inspirująco.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.