Szukasz tłumacza ekspresowego z angielskiego i niemieckiego w Szczecinie? Najlepsze tłumaczenia!

Ghirlandajo i Botticelli

Ghirlandajo i Botticelli, dwaj wielcy malarze florenccy końca XV w., obydwaj, choć w nierównym stopniu, wolni od tendencji naturalistycznych, mniej wagi przykładają do poszukiwań formalnych. Ghirlandajo (1449 -1494) w swych wielkich malowidłach ściennych w S. Trinita (Kaplica Sassetti, 1485, Dzieje św. Franciszka) i w Sta Maria Novella (prezbiterium, 1486-1490, Żywot Marii, Żywot św. Jana Chrzciciela) pozwala się unieść radości malowania. Tematy religijne, pozbawione swej umoralniającej treści, stanowią dla niego pretekst do przedstawienia najwyższych sfer społeczeństwa florenckiego: Medicich, Tornabuonich, Albizzich, często na tle współczesnego miasta. Wiele szczegółów ma cechy realizmu flamandzkiego. W niektórych portretach wierność naturze doprowadzona jest aż do okrucieństwa (Starzec z dzieckiem, w Luwrze). Ghirlandajo posiada zalety wielkich malarzy fresków, mianowicie jasność kompozycji, ale postacie jego nie mają zupełnie giottowskiej siły wyrazu ani plastycznego piękna figur Rafaela. Został wezwany do Rzymu, do pracy nad dekoracją kaplicy Sykstyńskiej wraz z wielkimi mistrzami swej epoki i tam go jeszcze odnajdziemy. Niewątpliwie malarstwo jego ma mniej pierwiastków intelektualnych niż twórczość jego poprzedników: wpływom humanizmu należy jednak przypisać przedstawienie postaci wielkich rzymskich mężów stanu na ścianach Pałacu Signorii we Florencji (1482-1484).

Przemiany oceny twórczości BotticelRgo (1444 -1510) stanowią jeden z najdziwniejszych przypadków w dziejach smaku artystycznego. Współcześni uważali go jedynie za dobrego artystę. Do dekoracji pizań- skiego Campo Santo woleli jednak zaangażować Benozza Gozzołi niż Botti- cellego. Vasari opowiada o nim głównie anegdoty pracowniane i chwali tylko jeden obraz: Wniebowstąpienie (Nat. Gall., Londyn) o wątpliwej autentyczności. W początkach wieku XVII nie zostaje zaliczony w poczet dawnych wielkich malarzy, których dzieła pod żadnym pozorem nie mogą być wywiezione z Florencji. W w. XIX staje się nie tylko wielkim, ale największym malarzem. Przewartościowania tego dokonał jeden człowiek: był nim Ruskin.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.